Zaznacz stronę

Ten gatunek poezji łatwy nie jest, rządzi się pewnymi prawami, które naruszane obecnie nazywa się szumnie nowoczesnością i postępem. Ja takie zabiegi nazywam ślizganiem się po mistrzostwie przodków i nieudolnym udawaniem umiejętności pisarskich.
Piszę sonety tradycyjne, włoskie. Nie powiem, że mam z tym ogromny problem, ale często myśli zamotają się przy poincie. Dzisiaj zawziąłem się i skończyłem kolejny związany z serwisem Carnalla. Takiego problemu już dawno nie miałem. Może to świadczyć o kryzysie twórczym albo wyczerpywaniu się koncepcji. Łatwym nie jest pisanie o malunkach na serwisie.