Zaznacz stronę

Tak, to nie żart! Przepracowałem rzetelnie wszystkie godziny aż do teraz. Mogę właściwie odłożyć wszystko i oddać się weekendowemu wypoczynkowi. Niestety to nie jest w moim stylu, czuję się tak, jakbym dopiero się rozgrzewał. Zwariowałem? Zawziąłem się, zdopingowały mnie dobre słowa, niezłe recenzje (wcale nie pochlebne!). Co mi pozostało? Iść na całość albo… pojechać do Parku Wodnego. Tam się nieźle wypoczywa psychicznie męcząc się fizycznie. Zapewne wpadnie mi do głowy jakiś pomysł i po powrocie będę kontynuował… sobotę pracującą.