Zaznacz stronę

Zbyt często nie zdarza mi się opisywanie snów. Jest to prawdopodobnie spowodowane szybkim zapominaniem nocnych majaków. Nikt normalny po przebudzeniu nie biegnie w te pędy do notatnika, komputera lub dyktafonu, żeby zarejestrować wizje emitowane w mózgu podczas nocnego wypoczynku.
Przyznam się bez bicia, że niektóre opisane sny są nieco podkoloryzowane fantazją podczas pisania. Natomiast ten, którego zwrotkę publikuję, wcale nie jest snem, ale zmyślonym majakiem.

Snów moich fabuła z obłędem graniczy,
Z proroctwem, powiedzmy z realną refleksją,
A może po prostu nie różni się niczym
Co ludziom się zdarza i nie dziwne jest to…?

W tym przypadku użyłem snu jako środka literackiego, to co chcę przedstawić pasuje do takiej formy. Pomysł zrodził się podobnie jak wczorajszy temat, podczas jednej z codziennych rozmów. W ten sposób sen stał się nośnikiem realiów.