Zaznacz stronę

Starzec na ławce

Jarski starzec, comiesięczny zbieracz rent,
Stracił pamięć co to praca i ma wstręt
Do przemęczeń, by w harówce trwonić szwung,
On próżniacząc strzyc oczami wciąż by mógł.

Pół poranka wwierca tyłek w ławki tron,
Kruka kroki obserwuje, stado wron,
Które kraczą przeraźliwie tworząc chór,
Czy się droczą, czy prowadzą ostry spór?

Starzec patrzy na prześmieszne harce pchły,
Chętnej chlipać czerwień świeżo ssanej krwi.
Niech się nażre lichy owad, pal ją sześć!
Ma stworzeniu skąpić żarła, gdy chce jeść?

Nad żółcącym trawę mleczem kluczy trzmiel,
Bzyczy hardo charakterny krnąbrny elf.
Tudzież krąży drżąca w pracy grupa pszczół,
Liżą nektar, potem spiesznie pędzą w ul.

Szorstkie czoło pełne zmarszczek starzec trze,
Też by chętnie uczestniczył w zwierząt grze,
Ruch mu tworzy trzaskający w krzyżu zgrzyt,
Obolały siedzi klnąc na starczy byt.

Skończyłem dzisiaj dopiero, bo nie było czasu wcześniej. On powinien rozluźnić mięśnie twarzy odtwórcy.