Zaznacz stronę

jadłem na obiad ziemniaki…
były potłuczone jak moja dusza

W moim pojęciu powyższy utwór jest zwyczajną miniaturą. Inny twórca nazwałby to inaczej, ja nie. Dawno temu, we Wrocławiu jeszcze, pisałem miniatury. Gdzieś są, ale nie przepisuję ich na dysk komputera, nie widzę takiej potrzeby. Teraz napiszę nowe.