Zaznacz stronę

Sonety z serwisem Carnalla w roli głównej został zakończony. Dwanaście krótkich tekstów dało mi w łeb. Ten jest ostatni:

Widmo Carnalla

Noc, sunę Rynkiem, spotykam człowieka,
Ubrany jakby z maskarady wracał.
On mnie pozdrawia, z pytaniem się zwraca:
– Tu teraz widzę jest tylko apteka?

– Owszem apteka! Pan chory? Pan blednie!
– Nie! Wiem, że była też tu szkoła dawniej.
Słucham, co mówi, czy ja śnię na jawie?!
Do duch Carnalla! Wystraszony biegnę.

Właściwie czemu bać się inżyniera?
Umarł, lecz żadna go nie hańbi rysa,
Przeszłość przemija, ale nie umiera.

Niepamięć pewne zdarzenia wycisza,
Pełen mądrości człowiek staje nieraz
Pusty jak dzbanek z serwisu lub misa.