Zaznacz stronę

Raczej powinienem napisać – chyba skończę coś wreszcie! Wczoraj musiałbym krzyknąć: eureka! Znalazłem sposób na dobry kryminał… A może znalazłem dobry sposób na kryminał, bo kto wie, czy kryminał w ogóle powstanie. Poza tym „eureka” pasuje do sytuacji, bo dokonałem odkrycia w baseniku z zimną wodą przy saunach w Parku Wodnym.
Męczyło mnie, że mając obraz akcji pobocznych, nie posiadam koncepcji na fabułę. To jest tak, jakby mieć bombki na choinkę, ale drzewka nie posiadać…
Cóż mnie naszło z tą choinką w środku lata? Może z powodu imprez w Tarnowskich Górach. A właśnie, coś trzeba w kryminale napomknąć!