Zaznacz stronę

Tak zacząłem o poranku:

Siedzę samotnie, wypuszczam marzenia Z czupryny tęsknotą zmierzwionej. Tak oszałamia psychiczna alchemia, Pozwala bezkarnie im odejść. I potem zatkało mnie w tym temacie. W międzyczasie skończyłem dwa teksty, nawiasem mówiąc – takie sobie, nic specjalnego. Ten...