Zaznacz stronę

Wigilia na kopalni

Gdzieś tam na wierchu choinki płaczą,
W domach Polaków w wigilię smutną,
Niedawno się stan wojenny zaczął,
Jakie nam Herod zgotuje jutro?

Wkoło kopalni milicja chodzi,
Pilnuje, by tam nikt nie wszedł z miasta,
Ale i tak się Jezus narodzi
Dla strajkujących górników z „Piasta”.

Będą Dzieciątko mieli węglowe
Niechby górniczą brać w wolność wiodło
Marzą o lepszej przyszłości nowej,
W której dla pracy na imię – godność.

Tego Jezusa nikt im nie skradnie,
Żaden zdradziecki generał – Herod
Licząc, że akcja strajkowa padnie,
Bo nienawiścią ich darzy szczerą.

Górnik pracować chce, nie protestów,
Bo o rodzinę swoją się stara,
Dowód jest prosty – w górnika sercu
Nigdy strajkować nie będzie wiara.