Zaznacz stronę

Zajadam chmurki na nieboskłonie,

Liżę oczami ich lodów słodycz,

Chcę je do domu rodzinie donieść,

Lecz nie dostałem od wiatru zgody.

Początek jest, teraz jeszcze 3 – 4 zwrotki i po bólu. Co to dla mnie, nie widzę problemu, żeby dopisać, już się biorę do roboty.