Zaznacz stronę

Nie wierze w magię i moc postanowień noworocznych. Możliwe, że komuś wychodzą na dobre, czy w ogóle udaje się zrealizować zamiary wygłaszane ex cathedra. Ja nie mam tak silnej woli albo wolę działać bez tępego trzymania się autoustaleń. Pogląd ten podyktowany jest realizmem wydarzeń twórczych. Nie potrzebuję zakładać sobie napisania czegoś tylko dlatego, że mi się chce. Zwykle chce mi się robić to, co jest potrzebne.
Jednak jestem przekonany o konieczności usystematyzowania prac związanych nie tylko z tekstami piosenek, czy utworami do prasy. Powinienem zacząć myśleć o zrezygnowaniu z chaosu w prozie i dramacie. Jeśli narzucę sobie pewien rygor, to i korzyści staną się namacalne.