Zaznacz stronę

Skończyłem wczorajszy pomysł, takie niby byle co, a jednak. Nie przypuszczałem, że dopiszę jeszcze dwie zwrotki, wczoraj nie miałem koncepcji, co dalej robić.
Tak zdarza się wiele, wiele razy. Człowiek myśli, że dalszy ciąg dalej przyjdzie, że początkowa myśl stanie się fermentem do dalszych rozważań i przelewania tego na mózg komputera. Tym razem tak się stało. Tekst jest skończony, ale jego wartość nie jest tego kalibru, żeby publikować.