Zaznacz stronę

… do końca poematu:

O, miłości w syberyjskich lodach!
Jak uśmiech ciepła, jak zorza młoda,
Los ojczyźniany z płaczu cię utkał
Tak naturalnie… szkoda, żeś krótka.

Piękna zbrodniarko, Ellenai jasna,
Czas chłodu na cię skonanie nasłał,
A ja, Anhelli do Boga krzycząc,
Będę wspomniał cię pustelniczo.