Zaznacz stronę

Post mortem

Kiedy się stanę wspomnieniem,
Widmem na zdjęciach w albumie,
Nowych realiów młodzieniec,
W chryzantemowej zadumie.

Listkiem pożółkłym przyfrunę,
Zapachnę śliwką dojrzałą,
Zjawię się jako konsument,
Pragnący zjeść Ziemię całą.

Nostalgii stanę się kwantem,
Kropelką deszczu na oknie,
Poezją wśród żółtych kartek,
Których niewielu już dotknie.

Czasami dam znać o sobie,
Kiedy w dyskusji zuchwałej,
Filip z Konopi coś powie,
Myśląc, jak zwykle myślałem.

Ja może słysząc wypowiedź,
Uśmieję się z duszy całej,
Że spoczywając wśród wspomnień,
Bzdurami dłużej przetrwałem.