Zaznacz stronę

Siedzę i myślę… Dolina Utopców jest moim marzeniem, więc być może nie myślę, nie snuję planów, ale mam mrzonki, które nie zostaną zrealizowane. Jakoś jestem spokojny. Jakoś dziwnie wiara zamienia się w pewność. Tyle razy starowałem do kolejnych utworów z demonami śląskimi i wydawało mi się, że jestem bezradny w walce z niechęcią. Dzisiaj wiem, że nie zmarnowałem miesięcy i lat, że nie zmarnowałem marzeń. Marnowanie marzeń jest najbardziej marnym grzechem.