Zaznacz stronę

Tak chciałbym nazwać nowy pomysł literacki, zaraz nadmieniam, że prozatorski. Temat wybrałem sobie trudny, bo jest na styku teologii i fantastyki. No, może również filozofii. Mam zamiar sprowadzić fantazję do poziomu prawdziwej wiedzy, zmieszać je i podrasować. Sam jestem ciekaw, co z takich zabiegów wyjdzie.
Nie wiem najważniejszego, mianowicie kiedy zacznę. Chciałbym już, ale robi się późno… Każdy pretekst jest dobry żeby uniknąć wysiłku.