Zaznacz stronę

Próbuję blask Księżyca łyknąć,
Jest mi nijako, jest mi przykro,
Pewnie się bezsenności najem.

Leżę bezsennie rozgwieżdżony,
Nie chce olśnić żaden pomysł
I to mi chyba spać nie daje.

Próbuję bluesować, ale końca nie znajduję.