Zaznacz stronę

Rano napisałem tę zwrotkę, trochę wyrwaną z kontekstu, takie ziewnięcie poetyckie:

Na strunach harfy słonecznej
Pieści zieleni palcami
Liściaste akordy wietrzne –
Łagodnie chłodny aksamit.

Przez wieczór męczyłem się zresztą, która daleka jest od wymarzonego celu. Praca całodzienna i zmaganie się z tekstem spowodowało, że ziewam, ale mniej poetycko.