Zaznacz stronę

* * *

nie pamiętam dni
noce rysują się szaro
pocałunek chodzi
wałęsa się bezdomny

spojrzenie zezowate
jak rozstajne drogi
jak zwrotnice torów
do miejsc nieokreślonych

słowa nie kleją się
zupełnie niezrozumiałe
nawet dla własnych uszu
wystrzępionych wiatrem

zaczynam lewitować
cudu w tym nie ma żadnego
ludzka jedynie tęsknota
do niemożliwości…

Zbrosławice 08.08.2017 r. godz. 20:58