Zaznacz stronę

W pogoni

Musisz to osiągnąć, taka jest konieczność!
Pokonujesz siebie, co niewiarygodne!
Niczym ćmę odganiasz każdą wizję sprzeczną,
Gonisz bez wytchnienia, tracąc rozum, spodnie…

Złapałbyś się chętnie grzywy nawałnicy,
Zrywasz ludziom czapki, mieszasz losu nici
Nie patrząc na skutki, bez rozsądku przyczyn,
Byle tylko rąbek pragnień szczyptą chwycić.

Trochę oślepiony szczęścia gwiazdy błyskiem,
Gnasz nawet po trupach, zamysł nie jest łatwy!
Obce ci realia chociaż widzisz wszystkie,
Sam możesz się znaleźć na alejach martwych

Szybko, coraz szybciej! Łapiesz cel wyśniony,
Sił już wprawdzie mało, lecz ty pragniesz dobiec…
Potkniesz się o język w biegu wywieszony,
A mijanym chwilom „z Panem Bogiem” powiesz.

Powróciłem do tematu z 16.11.17 r. Zwrotka okazała się być ostatnią, a nie środkową.