Zaznacz stronę

Dyrygent temperuje batutę,
Orkiestra już smyczki naostrzyła,
Jeszcze chwila, a nastąpi skutek –
Wybuchnie dźwięków olbrzymia siła.

Pójdą w tany rozbawieni goście
Wodzirej daje rozkazy konkretne
Rozkołysani jak zboża łany,
Każdy chciałby tańczyć jak lepiej.

Ten początek nie wróży dalszego pozytywnego toku myśli. Poszedłem nie w tę stronę, która była zamierzona. Jeśli chcę uzyskać efekt, muszę tak jak orkiestra, naostrzyć smyczki, bo całość rozmydli się zupełnie.