Zaznacz stronę

Zastanawiające wcale być nie musi, co robi samotna młoda kobieta w letni, niedzielny poranek w centrum miasta. Może iść do pracy, a może wracać. Wracać z jakiej pracy? Nie, nie ona z takiej lekkiej pracy nie wracała z pewnością. Nie miała wyglądu prostytutki. Tak nawiasem mówiąc, czy z tą lekkością zarobkowania nierządem nie przesadzamy? Poza tym jak powinna taka osoba wyglądać, przecież nie ma norm w ich ubraniu roboczym, jest standardowy pogląd na ten temat, co wcale nie musi być prawdą.
Ta młoda kobieta idąca chodnikiem przez centrum miasta raczej wyglądała na tuzinkową osóbkę. Ani jakoś nad wyraz piękna, ani szpetna, beżowe wdzianko nie podkreślało jej kształtów, bardziej maskowało lekką nadwagę. Była rzucającą się w oczy z prostej przyczyny. O tak wczesnej porze ulice są puste. Najważniejsze jednak było, że kobieta płakała.