Zaznacz stronę

Najłatwiej jest przyzwyczaić się do lenistwa. Nic nierobienie podtrzymywane ideologicznie różnymi wymówkami stanowi przyjemność samą w sobie, ale z czasem staje się nałogiem. Jestem przekonany, że lenistwo należy tak sklasyfikować, bo ma wszelkie cechy uzależnienia.

Na domiar złego jest sporo czynników wpychających człowieka w nieróbstwo, nakładają się na siebie i skutkują mocą, która zakotwicza delikwenta na stałe w atmosferze samozadowolenia z siebie i braku aktywności.

Stan lenistwa jest trudny do wyleczenia. Być może wcale się z tej choroby wyjść nie da, a trudności stanowią bodziec do eskalacji lenistwa. Koło zamyka się, czy raczej zarysowuje się spirala patologii?