Zaznacz stronę

Trzymał dłuto i jeszcze przez chwilę zastanawiał się. Widział już w klocku lipowym kształty ludzkiego ciała, ale niepewność dotarcia do celu wstrzymywała ruchy.
– Najgorzej jest zacząć – wyszeptał, co zabrzmiało jak odkrycie niewiadomego prawa wszelakiej sztuki, wszelakiego działania przecież.
Zawsze tak mówił, kiedy jeszcze zamysł był zamysłem, a drewno drewnem o kształtach określonych jedynie przez siły przyrody.

Następne opowiadanie! Takie fragmenty piszę, a do konkretnych spraw szczerzę kły jak do wroga. Miałem dzisiaj szarpnąć spory fragment musicalu, a szarpnołem jedynie nerwami.