Zaznacz stronę

Rano nie zmuszałem się wcale, usiadłem i napisałem streszczenie libretta do musicalu. Jest to kolejny dowód, że bez zmuszania się także dochodzi się do celu. Chciałbym jutro o świcie sprecyzować koncepcję „Ogrodu czasu”, a wtenczas stanę się najszczęśliwszym człowiekiem w promieniu kilku kilometrów.
Koncepcja powinna być ostateczna, bez możliwości większych odstępstw od tematu. Kontynuację utworu, jak na ironię, hamują stale pisane songi. Jest tego tyle w przeróżnym podejściu do tematu, że zaczynają nie pasować do pierwotnie wymyślonej fabuły. Czas… tak! Czas z tym skończyć!