Zaznacz stronę

I jak przed laty będzie więcej znów,
Wypatrujących z kuchennych okien,
Pełnych nieszczęścia bolejących wdów,
Którym kochanie przeszło gdzieś bokiem.

Władcy bezbronnym szczerzyć będą kły,
Ubierać w piękno bezbożne słowa
Fałszywych oczu politycznej mgły
Demokratyczną stypę gotować.

Zwariowałem! Pisane słowa nie będą się przecież nadawać do nowego, najnowszego zamierzenia.