Zaznacz stronę

– Dzień dobry panie pośle.
– Dzień dobry, co pana sprowadza, jakiś problem?
– Cieszyłbym się, gdyby tak dało się to nazwać, że mam problem. Mam ich więcej.
– Postaram się je rozwiązać, słucham pana?
– Mówił pan w telewizji, że w Polsce Kowalski ma problem z pieniędzmi.
– Tak, fakty są zatrważające.
– Wiem o tym, ale nie musi mnie pan dobijać, moja żona też stale ma pretensje. Daję jej ile potrafię dać, ale jej stale jest mało.
– No, ja nie mówiłem o panu, ale o przeciętnym Kowalskim.
– Czyli o mnie, bo ja się nazywam Kowalski!