Zaznacz stronę

Napadało sporo śniegu, czas najwyższy, żeby ktoś ulepił pierwszego bałwana. Jakoś nikomu do głowy ta myśl nie przyszła. Signum temporis – siedzenie w ciepełku domowym. Z taką koncepcją działania, człowiek nigdy nie stanie się stwórcą.
Wymądrzam się, a sam mógłbym spróbować zrobić białego dziwaka jak za dawnych lat. Mógłbym, ale niezbyt jeszcze wydobrzałem. Nie mam zamiaru rekonwalescencji przemienić w poddawanie zdrowia próbie wytrzymałości. Jeśli śnieg poleży dłużej i będzie plastyczny, a nie przemrożony, to spróbuję bałwana zrobić chociażby ku uciesze wnuków.