Zaznacz stronę

Mgła

Poprzez pola, łąki, chaszcze
Mgła kłębiasta rankiem sunie.
Płot z wrażenia furtką klaszcze,
Na sztachety brzdąka strunie.

Rozpuściła włosów fale,
Płoży się jak niewolnica,
Drzewom w lesie szepce żale,
Że się mało kto zachwyca…

O tej porze? Wczesną porą,
Jakiż znajdzie się esteta?
Ludzie pospać jeszcze wolą
Do podziwu pora nie ta…

Niech się cieszy mgła poranna,
Że płot ją przynajmniej chwali,
Żadna z niej do wzięcia panna
Mgliście odchodząca w dali…