Zaznacz stronę

Mam zamiar zamieszczać na blogu szkice kolejnych opowiadań z granicy realiów i czegoś ponad światem widzialnym.

Bezdomny żebrak dostał od jakiegoś dziwnie ubranego nieznajomego czarodziejski pieniądz do wózka w hipermarkecie. Musiał tylko przejść przez halę i spojrzeć na to, na co ma ochotę. Potem z pustym wózkiem wyjść na zewnątrz. Kiedy tak uczynił, okazało się, że kosz w przejściu zapełnił się wszelkimi produktami, na które miał ochotę. Szczęście ma swoje granice i zwykle przyziemny finał. Złapali go ochroniarze i okazało się, że…

Dlaczego ochroniarze niczego mu nie mogli zarzucić, chociaż paragonu nie miał?