Zaznacz stronę

Dzisiaj dostałem do ręki płytę z nagranym koncertem „Listy na Kresy” z Bytomia. Oczywiście z premiery, która odbyła się w Operze Śląskiej, nie z koncertu w muszli. Właśnie jej zawartość oglądam razem z Agnieszką.
Już podczas prób stwierdziłem, że za całość moglibyśmy odsiedzieć długie lata. Gdyby te utwory zaprezentowane zostały w PRL-u.
Cieszę się niezmiernie, że mogę pracować z takim profwsjonalnym zespołem.