Zaznacz stronę

Przyszła mi ochota na słuchanie muzyki. Teraz Cat Stevens śpiewa „Morning has broken”, następny utwór też będzie jego, ale jaki, tego jeszcze nie wiem, być może coś z listy proponowanej przez internet.
Tak mnie wzięło po rozmowie telefonicznej z Michałem. Miał rację, że odeszliśmy od dawnych, wypróbowanych sposobów na postęp w twórczości. Spotkania w „Kurnej Chacie” – regularne i wybuchające pełnią pomysłów, „krótkie kawki”, po których trzeba było zaraz brać się do roboty.
Dla mnie najbardziej dopingujące były wieczory z dobrą muzyką. Muszę do tego powrócić, bo chociaż nie cierpię na brak pomysłów, to jednak poszukuję świeżości, oddechu powietrzem nowości.