Zaznacz stronę

Przeżywam historii wykład
Idąc w południe cmentarzem,
Ach, jakże jest ludzko zwykła –
Układam requiem marzeń.

Miałem chwilę czasu, więc poszedłem odwiedzić groby bliskich. Na cmentarzu układało się wszystko bardzo sprawnie. Wiedziałem, o czym chcę pisać, miałem w głowie zapisaną całą treść, a do tego niezłe zakończenie. Teraz męczę się nieziemsko, bo wszystko wydaje mi się niedorzeczne i trudne do przekazania…
Czy na cmentarzu wszystko jest łatwiejsze?