Zaznacz stronę

Kiedy śmierć po ciebie przyjdzie
Za rok, miesiąc lub z tydzień,
Może skamleć, może błagać,
Śmierci nigdy nie pomagaj!

Brzmi to ponuro, ale realistycznie. W dalszym ciągu schodzą ze mnie tłamszone odczucia lęku i niepewności. Poezja nie powinna być spluwaczką, toaletą, a tym bardziej izbą przyjęć w psychiatryku! Wiem o tym, ale gdzieś trzeba się wykrzyczeć, kiedy usta milczą.