Zaznacz stronę

Na warsztacie jest libretto do musicalu (Boże, jak ja nienawidzę wyrazu „warsztat”! przynajmniej w odniesieniu do prac literackiej). Mam już kilka songów, co nie znaczy, że zostaną zaakceptowane. Pomysł na akcję jest, co nie znaczy, że wszystko pójdzie jak z płatka. Konwersację pisze mi się zwykle dobrze, nie przypuszczam, że będzie z tym kłopot, bo na razie takowego nie ma. Jedno co mnie gryzie, to atmosfera nastroju. Nie wiem jeszcze, czy bardziej realistyczna, czy baśniowa z lekką mgiełką fantazji.
Jeśli nie wiem, to nie problem. Dowiem się po napisaniu.