Zaznacz stronę

Kończy się maj, pozostało jeszcze kilkadziesiąt jego minut. Dlatego myślę, rozważam, robię rachunek sumienia z tego co robiłem. Ile spraw posunąłem do przodu, czego nie byłem w stanie wykonać, jaki jest bilans?

Kiedyś ta przychodzi chwila,
Że wykonać trzeba bilans
I od zysku odjąć straty,
Przestać chodzić jak lunatyk,
Jak lunatyk – matematyk.

Teraz odkryłem karty! Pod koniec maja myślę przede wszystkim o nowych tekstach.