Zaznacz stronę

Tekst z 2013 roku…

Smutek jesienny

Mając płaczu pełną kieszeń
Idzie smutek prosto w jesień
Przez kobierce parku alej
I nie widzi sensu wcale.

Kiedy wiatr zziębnięty tupnie,
Wtedy liści rdzawy łupież
Sypie się na szary trawnik…
Smutek wspomnieniami łzawi…!

Reumatyczna w parku ławka
Zastękała, bo ją kasztan
Prosto w żebra stuknął chude…
Nie uderzył smutku… cudem.

To by się rozpętał lament,
Że ma smutek troski same,
Że doskwiera mu depresja,
Bo zdradziła go poezja…!

Może gdyby dostał w głowę,
Kasztan mógłby w smutku nowe
Myśli wzbudzić już od jutra…
Przecież jesień nie jest smutna.