Zaznacz stronę

Był krótszy w moim przypadku, bo pracowałem wczoraj. Za to bardziej intensywnie próbowałem nadrobić utracony czas. Trochę rekreacyjnego biegu w terenie, dobre jedzenie, wizyta w Żorach i szybkie zakończenie tekstów,z którymi miałem nieco kłopotów.
Nie były te problemiki spowodowane niemocą twórczą, ale wręcz odwrotnie, chęcią wzbogacenia czegoś, co miało być krótkie, ale pełne wymowy. Nie wiem, czy się udało… podobno tak.