Zaznacz stronę

przebijam się przez gęste myśli
łaszę się do ciemności jak kot
spragniony czułości ludzkiej

na haku księżyca wieszam płaszcz
na progu nocy pozostawiam buty
bosy i półnagi kładę się spać

pewnie nie prześpię historii świata
może zbudzony zostanę łomotem w drzwi
pchających się majaków sennych