Zaznacz stronę

Od czasu do czasu lokuję na blogu dawniejsze teksty. Wydaje mi się, że nie publikowałem go nigdy.

Sens człowieka

My ludzie zagubieni
Jak na błękicie gwiazdy
Bóg w wszechświat nas wystrzelił
W niedoskonały nazbyt
Chorzy na długowieczność
Skazani za niewinność
Mijamy to co przeszło
Z przyszłością niegościnną
ref.:
Taki jest sens człowieka
Gdy w wegetacji marnej
Nie śpiewa, nie zaszczeka
I pusty jest jak garnek.

Zjadamy chleb z powietrzem
Łzy popijając bratnie
Kalendarz nos nam przetrze
Kiedy się zegar zatnie
W godzinę naszej śmierci
Krewny modlitwę wtrąci
Gdzie święte słowo twierdzi
Że żywot się nie kończy
ref.:
Taki jest sens człowieka
Gdy w wegetacji marnej
Nie śpiewa, nie zaszczeka
I pusty jest jak garnek.

Na cóż więc nam istnienie
Duchowe i biochemia?
By forsę pchać w kieszenie?
By czasem ktoś oniemiał?
By leżąc cienkim plackiem
W strachu przed ostrzem noża
I wypłakiwać racje
ref.:
Taki jest sens człowieka
Gdy w wegetacji marnej
Nie śpiewa, nie zaszczeka
I pusty jest jak garnek.