Zaznacz stronę

Fragment koszmarnego wiersza z 1983 roku. Nie potrafię się wytłumaczyć z bezmyślności myśli.

kalendarze z podbitymi oczami
żywe kamienie w rękach trwogi
nie dotykaj mnie Panie swym palcem
jeszcze w swoje siły wierzę
nie pozwól abym tobie bluźnił
daj resztę życia przemilczeć w pokorze

Nie lubię wracać do dawnych utworów, ale zawsze coś mnie korci…