Zaznacz stronę

Plac zabaw

Sierpień powitał nas pogodą w kratkę, ale bardziej deszczową, niż pogodną. Chciałem pospacerować po Tarnowskich Górach, ale zbyt długo nie byłem w stanie. Deszcz zmusił mnie do powrotu. Przechodziłem obok placu zabaw przy poczcie i tak mnie natchnęło: Kraj mój jest...

Złoto

Wczorajsze urodziny Mateusza miały dzisiaj swoje biesiadne przypieczętowanie. Jak zwykle w miłej atmosferze w Szczerbicach, ale z pewnym niepokojem. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co wymyślą nasze wnuczęta kochane. Było spokojnie, okazało się, że maluchy są...

Urodziny

40 lat minęło... nie powiem, że minęło jak jeden dzień. Działo się zdecydowanie więcej, niż w ciągu 24 godzin. Tak, dzisiaj są urodziny Mateusza, a jeszcze tak niedawno ja obchodziłem taką rocznicę. Czas leci, ale niesie ze sobą wiele zdarzeń i nich w pamięci zostaną...

Z dawnych lat

Pewne spotkanie i rozmowy na temat utopców spowodowały, że sięgnąłem do dawnych zapisków z różnych programów. Oto jeden z nich: Utopcowa dieta Żony utopców są wspaniałymi kucharkami. Frycek, jeden z utopieców mieszkających w Dramie ma swoją siedzibę u wylotu sztolni...

Przemyślenia pod koniec lipca

Fala niepewności, ten stan jest niemiły, ale nic sobie z tego nie robię. Doświadczenie mówi mi, że jak zwykle odbiję się od dna i wypłynę. Obym tylko szybko znalazł się sferze powietrza, bo w przeciwnym wypadku zachłysnę nijakością i skończę marnie. Stan powyższy...

***

wiążąc koniec z końcem zamierzam dać czemuś początek zapewne popełniam błąd ciemność z ciemnością mieszam w poszukiwaniu jasności pomyłka goni pomyłkę nienawiść karmię nienawiścią chcąc podsycać miłość w ten sposób świata nie stworzę Zbrosławice 27.07.2021 rok godz.:...

Czas otrząsnąć się

Nic mądrzejszego do głowy mi nie przychodzi, jakieś poszarpane zwrotki, które tyle mają sensu, co.... Cebulowych łez potoki, Więcej dla poezji znaczą, Niźli wierszoklety popis, Chcący arcydzieło zacząć... No właśnie, tyle jest poezji w tym tworzeniu, co łez podczas...

Krótko myślałem

Jestem niezależny, nawet od samego siebie i to jest moją niewolą.

Co dalej?

Smutna i zmizerowana, Potykając się o prawo, Polska wolność szła w kajdanach, Ciągle kierując się na bok. Tłumek nieomylnych ponoć Widząc ją do łez się bawił, Konstytucją straszył wolność, Chciał ją niczym muchę zabić. O poranku napisane i zatrzymane, a co...