Zaznacz stronę

Bez pointy

W Reptach nie zapominam o pisaniu, jeśli tylko jest chwila spokoju, siadam także do pisania. Nie tylko ruszam się po parku, nie tylko uskuteczniam szycie, ale od czasu do czasu coś skrobnę. Większość jednak nie może osiągnąć finiszu, a powody? Różne. Najczęściej...

O spaniu, pogodzie i koncertach

Wstałem z łóżka z półgodzinnym opóźnieniem, czyli o 4:30. Dlaczego? Proste, spało się wyśmienicie, bo wczoraj nie pozwoliłem sobie na ułatwienia. Nie forsowałem, ale trzymałem się ściśle wyznaczonych harmonogramów, czyli tego narzuconego przez GCR, a także mojego...

Pogoda i sznurki

Mówiono, że dzisiaj będzie chłodniej. Patrząc o poranku przez okno widzę, że na to się zanosi. Nie tylko widzę, ale też odczuwam, bo okno jest uchylone i wcale nie bucha ciepło z dworu. Jak będzie do południa mniej mnie interesuje, bo większość czasu spędzę w salach...

Niedzielna kiełbasa

W poniedziałki, środy i piątki o godzinie 6:00 jesteśmy ważeni i potem oczywiście kolejny ruch to sprawdzanie jakichś innych parametrów z ciśnieniem na czele. W dalszym ciągu waga sukcesywnie mi spada, znowu dzisiaj okazało się, że ubyło mi około 2 kilogramy. Taki...

Udało się!

Wystarczyło jedynie konsekwentnie trzymać się znanych przecież przyzwyczajeń i odpowiedniej organizacji czynności życiowych. Poszedłem spać zdecydowanie później niż przedwczoraj i osiągnąłem zamierzony efekt. Spałem 6,5 godziny, jeśli mogę wierzyć mojemu...

Bezsenna noc

Źle spałem tej nocy, nie tyle fatalnie, co krótko. Był to mój błąd taktyczny, bo zbyt wcześnie położyłem się do łózka. Dzień był raczej aktywny, więc zmęczenie dało znać o sobie i zamiast czytać, zasnąłem. Zbudziłem się przed północą i resztę nocy aż do około trzeciej...

Kilka procesji

Wstałem z łóżka równo o godzinie 04:00. To świadczy, że dochodzę do standardów bliskich wzorcowi mojego normalnego rytmu życiowego. Do zupełnej normalizacji dojdzie wtedy, gdy zatęsknię za pracą, nie takim ogólnym wysiłkiem, ale czynnościami zawodowymi. Będąc w GCR...

Łamanie w plecach i pogoda też połamana

Czas oszalał! Nawet nie zdążyłem się zorientować jak minął tydzień pobytu w Reptach. Efekty widzę i czuję wyraźnie, nie na darmo macham rękami i nogami, muszę stwierdzić znaczną poprawę w kondycji. Przed przyjazdem do GCR wlokłem się noga za nogą, a obecnie niewiele...

Szpitalny program promocji zdrowia w GCR

Jeszcze chwila, a będę zastanawiał się, czy po leczeniu chirurgicznym dostałem skierowanie do GCR, a może bardziej do filharmonii? Wczoraj po kolacji znowu odbył się koncert, ale przed rozpoczęciem rozmawiałem z organizatorem i zarazem prowadzącym panem Jackiem...