Zaznacz stronę

Wolności ciąg dalszy

Drugi dzień covidowej wolności. Wydawało się, że jest pięknie. I jest, bo forma wzrasta, apetyt dopisuje. Szkoda tylko, że pogoda człowieka dobija. Zimno jest i ponuro. Chciałoby się pójść w krajobrazy, zaczerpnąć wiosennego powietrza. Nic z tego, warunki momentami...

Coś zaczynam i kończę

Mistrzostwo świata to nie jest, ale mnie ciszy. Wreszcie przychodzi chęć do pisania. Na razie wychodzą bzdury, ale wiem, że powróci forma. Zima trzyma Kwiecień może i plecie, Ale gdzieś jest koniec przecież, Śniegu nowa pierzyna, Ta zima trzyma i trzyma. Człowiek...

***

na koniec dnia nie zerwę jeszcze kartki z kalendarza a chciałbym przeinaczyć istnienie coś polepszyć udowodnić że stać mnie na coś więcej niż zapomnienie pofrunąć być może w zdarzenia bliskie wyobrażeniom doskonałości mózg przewietrzyć i wreszcie spojrzeć Zbrosławice...

Blisko, coraz bliżej!

Kończy się przedostatni dzień izolacji. Ach! Wytrzymać jeszcze tę środę, jutrzejszy dzień i zacząć żyć w miarę normalnie. Jak się czuję? Cały czas bardzo dobrze i jestem przekonany, że z godziny na godzinę stale wzrasta kondycja. Pewnie, że chciałbym zdobywać świat,...

Zachciało mi się

Zdrowieję, z dnia na dzień robi się lepiej. Dlatego nie mam powodu, żeby nie realizować drobnych kaprysów. Zwłaszcza, że nie marzę o sprawach nieosiągalnych. Zachciało mi się placków ziemniaczanych. Nasmażyłem ich sporo na obiad, zjadłem ze smakiem. Oczywiście, że...

Zdrowy

Kończy się niedziela, kolejny dzień w izolacji. Mówiąc szczerze, mam dosyć tego siedzenia w domu. Czuję się fantastycznie, no, może nieco słabo, bo przecież wirus nawyrabiał w organizmie. Z jednej strony chciałbym już jutro wyrwać się na świeże powietrze, na spacer,...

11 rocznica

Tyle lat minęło od tragedii smoleńskiej, a wydaje mi się, że niewiele drgnęło w wyjaśnieniu przyczyn. Nie tylko mi tak się zdaje, ale co to może zmienić? Historia zna nie takie tajemnice, nie takie sposoby tuszowania prawdy. Ja mam swoje zdanie, zresztą napisałem...

Remanent

Czując się lepiej i to zdecydowanie lepiej, próbuję kończyć teksty. Jedne zaczynałem pisać przed chorobą, inne już zgorączkowany i spocony. Teraz robię remanent i dla wprawy finalizuję dla własnej satysfakcji. Oczywiście także dl sprawdzenia, czy mnie wirus nie...

Lepiej, jest lepiej!

Dzisiaj miałem kończyć izolację, ale nic z tego. Choroba trwa. Jest jednak wielki przełom, czuję to, a przede wszystkim widzę na termometrze i pulsoksymetrze. Równolegle, co przecież zrozumiałe, powraca apetyt, poprawia się nastawienie psychiczne. Nie ma co chwalić...