Zaznacz stronę

Na Wielki Piątek

Jezus na śmierć skazany Wodo, obmywszy ręce Piłata Do misy spłyniesz wątłym strumieniem, Gdzieś powędrujesz na krańce świata W jakie zakątki? Nikt tego nie wie. Twoje krążenie trwać będzie wieki Przez Ziemi naszej ciało kamienne, Łzą smutną spłyniesz z zasłon powieki...

czytaj dalej

Zapomniałem?

Trochę tak, zapomniałem. Pływałem w Parku Wodnym i jakby samoistnie poukładała mi się akcja pewnego utworu, który zacząłem pisać przed laty. Widocznie wodne otoczenie pobłogosławiło zamysł, bo w utworze będzie nieco o utopcu. Teraz, kiedy siedzę przed komputerem...

czytaj dalej

Pożoga

Płonąca w Paryżu Katedra - Ołtarz wiary płomienie trawią, Czy goryczy kielich się przebrał I ogniste łzy z niego kapią? Kur ognisty nad Francją pieje, Diabeł boi się posądzenia, Że otworzył piekła wierzeje, Chcąc katedrę zniszczyć w płomieniach. Jak w spalarni Europy...

czytaj dalej

Pożar

Ogień strawił katedrę Notre Dame w Paryżu. Nie napisałem jeszcze niczego na ten temat. Zmęczony i śpiący nie zmuszę się do pracy twórczej. Nie dzisiaj!

czytaj dalej

Szósty bełkot poetycki

wewnątrz czaszki mam zwoje drutów w bezładzie kłębią się jak stado węży już nie jestem w stanie nad nimi panować zjadają się nawzajem od końca w niewiedzy który kogo konsumuje a często bywa że sam siebie w ten sposób funkcjonuje mój mózg centralny układ niszczenia...

czytaj dalej

Kolejne „Coś”

Ziemska wędrówka, ktoś powie - spacer, Kto do miłości jest smętnym leniem. Dla energicznych jest sprintem raczej, Poszukiwaniem oraz spełnieniem. Taki jest początek tego "coś". Do skończenia brakuje... niczego nie brakuje. Nie chce mi się robić korekty i tyle! Dałem...

czytaj dalej

Kolejny wściekły utwór

łyżka się stała drogowskazem widelcem szukam przeznaczenia próbuję nożem zbawić ludzkość sztućce są moim towarzyszem w wędrówce poprzez apetyty w walce o lepszy smak doznania myśl głodna krąży po talerzu orbitę sobie wymyśliła którą zmywarka unicestwi Zbrosławice...

czytaj dalej

Bzdura jakaś…!

Ziarenkiem stałem się w klepsydrze, Więc do śmierci piszę podanie Niech mi duszy szybko nie wydrze, I nie straszy mnie chorowaniem. Napisana bzdura jak w zeszycie na kolanie zerżnięte zadanie... Tak na potrzeby bloga bardziej. Nie choruję, a śmierć jeśli ma przyjść,...

czytaj dalej

Przemyślane

Twierdząc, że dziesięć razy powtarzane kłamstwo staje się prawdą, sugeruje się być może, że głupota do 10 potęgi jest mądrością.

czytaj dalej

W zapachu lilii

Całe ulice tobą pachną Nęcącym aromatem lilii, Otwieram okno żeby zasnąć, Wtedy usłyszę jak ptak kwili. Nicości ptak, kukułka fatum, Ona skrzydłami chmur pierzastych W zapachu twoim ze wszechświatów Uwięzi mnie, bym w kamień zastygł. Zaplączę się w kompletnych...

czytaj dalej

z cyklu „brudnopis”

od czasu do czasu piszę wiersze o umieraniu przeskakiwaniu z jednego szczytu na drugi brzeg Stwórcę błagam o jeszcze jedną szansę o możliwość nie zabijania poezji w sobie modlę się i zostaję wysłuchany pozytywnie a gdy czasem zaczynam umierać i widzę mętne fale rzeki...

czytaj dalej

Sypie się jak z rękawa

Zdradziecki esemes Sygnał z komórki cichy słyszę, To esemes do niego przyszedł, Ciekawe kto to?... Nie, nie wolno, Cudzej własności nawet dotknąć! Jak z rękawa piasek sypią się zwrotki. Tematy różne... a może by tak przejść do...

czytaj dalej