Trochę dialogu do musicalu

Nad brzegiem rzeki:

– Już cały tydzień, noc w noc siedzisz i wpatrujesz się w niebo. Chora jesteś, czy brakuje ci czegoś?
– Sama nie wiem…
No tak! Sama nie wiesz co ci dolega, więc swoje humory przelewasz na całą okolicę. Te deszcze nawet mnie się znudziły.
– Głupi jesteś, a do tego mi przerywasz! Sama nie wiem, czy mówić ci o moich problemach, czy nie? Czy w ogóle komukolwiek się zwierzać? Czy można mieć do kogoś zaufanie?
– Nieco mnie dotknęłaś. Myślałem, że jesteśmy przyjaciółmi, co najmniej przyjaciółmi.
– Zaczynasz swoje, znamy się jedynie od dawna i to wszystko. Ubzdurałeś sobie, że istnieje między nami jakieś uczucie.
– Och, och! Starasz się być odpychająca, ale mnie to nie zniechęci, mam czasu sporo. Jeszcze kiedyś będziesz moja. Poczekam.
– Nie wmawiaj mi tego, czego nie ma, co nie istnieje.
– A my istniejemy?

Więcej

badacz

pod mikroskopem badam duszę
w oczy zaglądam teleskopem
końcówką noża rozgrzebuję mrowisko ciszy

interesuje mnie wszystko nicości
oddechem napędzam skrzydła
pustego wiatraka mielącego ozorem

zachwycam się zapachem chwastów
z kwiatów czynię napary na młodość
lecząc się ze starości

a potem umieram na brak rozsądku…

Zbrosławice 24.02.2017 godz. 19:52

Więcej

Słów kilka o ruchu

Wiele utworów literackich jest opartych na motywie wędrówki. Nie jest to naganne, wręcz ukazuje wielorakie możliwości autorów, którzy najczęściej nie powtarzają akcji, chyba, że przez nieuwagę albo poruszając temat znany większości populacji. Wydawać by się mogło, że nieruchomość utworu pociąga za sobą poczucie znudzenia u odbiorcy. Jeśli dobrze zaprezentować bezruch, to i on staje się atrakcyjny.
Rodzi się jednak pytanie, czy bezruch absolutny istnieje? Osoba stojąca, nieruchomy obiekt także wykonuje jakieś czynności. Przecież jesteśmy zbiorem poruszających się atomów. Wirowanie elektronów, ruch elementów jądra komórkowego odbywa się w zawrotnym tempie.

Więcej

Myśl 6/17

Zwycięzcą nie jest ten, który pokona przeszkody, ale ten, który pokona stawiających je.

Więcej

Anielska klepsydra

Siedzi Anioł Stróż w ogrodzie,
W dłoniach przesypuje piasek,
Zastanawia się nad czasem.
Ziaren mu ubywa co dzień.

W dalszym ciągu konstruuję zręby „Ogrodu Czasu”. Teraz wymyśliłem anielską klepsydrę. Na czym ona polega, można się domyślać po przeczytaniu powyższej zwrotki. Aniołowi skończy się piasek w dłoniach, a wtedy… wiadomo co się zdarzy, pewnie, że nie nabierze do garści ponownie piasku, ale komuś zatrzyma się klepsydra. Pachnie to nieco mitologią w oparciu o chrześcijaństwo, ale mam pewność, że nie przekroczę granicy dzielącej teologię od fantazji.

Więcej